Seria na jesień: Kami Nomi Zo Shiru Sekai – Odcinek 1

26 Paźdź

(Po kliknięciu na obrazek, staje się on większy)

Hej, hej! Stęskniliście się? <wątpię> Jednak ja baaaaaaardzo! Postanowiłam nie przejmować się tym co było wcześniej i nie przestawać dodawać notek na mojego bloga. Nawet jeśli mówiłam już to kilka razy. <ciiiicho!> Heh. ; D Mam tylko nadzieję, że przez ten czas nie przestałam pisać tak <według mnie> dobrze, jak wcześniej, a może nawet jeszcze lepiej? W sumie, ważne być wyjść na plusie. ; ]

Dzisiaj jako notkę „powrotną” zaserwuje wam nowe anime Kami Nomi Zo Shiru Sekai. – choć znam tez wersje  Kami No Mizo Shiru Sekai. Nie wiem która jest prawdziwa, choć skłaniam się ku pierwszej. ; D Mam nadzieję, że tym, którzy ją oglądają się podoba, a pozostałym, którzy jeszcze nie zaczęli serii, właśnie to dzięki mnie zrobią. Bo właśnie chce wszystkich zachęcić. ;

PS Już niedługo zmiany ; D

So Let’s Go!

Opening o baaaardzo długiej nazwie – God only knows ~ Shuuseki Kairo no Yume Tabibito (Dai San-maku)) został zaśpiewany przez Oratorio The World God Only Knows. To chyba najdłuższy tytuł o jakim słyszałam. Ale przejdźmy do rzeczy. Oratorio bardzo sepleni, <według mnie> dlatego w większości nie mogę dokładnie zrozumieć tekstu. Jednak po przeszukaniu całego neta dowiedziałam się, że jest to calutki tekst angielski, który bardzo mi się podoba. Jednak nie wiem, która wersja z napisami jest prawdziwa, ponieważ jest ich naprawdę dużo. OP bardzo mi się podoba, pomimo niezrozumienia tekstu, jest taki radosny, a jednocześnie tajemniczy. Bardzo lubię go słuchać. ; D

Ending pojawia się dopiero w 2 odcinku, jednak nie mogłam się powstrzymać, by go nie wstawić. ; ] Koi no Shirushi zostało zaśpiewane przez Taketatsu Ayane. ED jest bardzo radosną i taką symatyczną melodyjką, lecz nie mogłabym jej tak w ciągle słuchać. Może raz, a może wgl. Najbardziej jednak w całym ED podoba mi się animacja. Taka kolorowa i bardzo podoba mi się pomysł jej zrobienia. – namalowanie stópkami dziewcząt poprzez farby cudownego Keime. Ich ciężka praca przyniosła efekty. Nasz główny bohater wygląda dokładnie tak, jak zdjęcie powyżej. Choć ED hest lekki i taki bardzo radosny, jednak jestem za OP. ; D

Streszczenie:

Katsuragi Keima to licealista, który jest bogiem symulatorów randkowych. Posiada niesamowite zdolności, dzięki czemu każda dziewczyna się w nim zakochuje. Niestety interesuje się on tylko dziewczynami w wersji 2D. Tak ja co dzień zaczął swój dzień od grania w swoje symulatory przez co został złapany na gorącym uczynku na jednej z lekcji. Keima nie przejmuje się  tym i gdy ponownie rozpoczyna grać dostaje bardzo dziwną ofertę w postaci „przechwycenia dziewczyn” myśląc, że chodzi o formę 2D. Niestety tak naprawdę podejmuje się kontraktu z wysłanniczką piekła Elsee, która zjawiając się wszystko mu wyjaśnia. Zadaniem Keimy jest złapanie zbiegłych duszków w sercach ziemskich dziewczyn. Nie jest jednak to takie proste, ponieważ nasz Bóg musi je w sobie rozkochać. Obydwoje stawiają czoła zadaniu, gdy pojawia się pierwszy duszek w sercu Takahary Ayumi.

Refleksje:

I jak, podoba się wam? Mi bardzo. Jeśli jednak nie przekonałam was tym streszczeniem to obejrzyjcie dla samej ciekawości choćby pierwszy odcinek, który gorąco polecam. Wiadomo, że nie każdemu może się tak historia spodobać, jednak warto spróbować. Bardzo podoba mi sie pomysł na historię i jej wykonanie.

Nie spodziewałam się jednak, że już w pierwszym odcinku pojawi się jakiś duszek w sercu dziewczyny. Niby szybko akcja się toczy, ale w takim stopniu, że chce się oglądać dalej. Wszystko się rozkręca dopiero. W każdym odcinku – prawie – będzie pokazana odrębna historia z jakąś dziewczyna. Na szczęście każda po zakochaniu się w bohaterze – gdy mu się to uda – traci wspomnienia o tym całym wydarzeniu. To dobrze, bo Keima miałby niemały problem. ; D

Kreska jest ładna i nie razi, tak zwyczajna, lecz ma w sobie coś, co lubię. Dziewczyny na szczęście zostały pokazane w różnych odsłonach i charakterach. <odnoszę się również do następnych odcinków> W pewnym sensie jest to taki mały poradnik dla chłopaków „Jak rozkochać w sobie dziewczyną” z danym charakterem i osobowością. Zobaczymy, czy ktoś to wykorzysta. ; D Główny bohater jest tak naprawdę przeciętny. Ani to brzydki, ani jakiś bish. Jednak zakochałam się w nim w drugim odcinku, gdy zdjął okulary. < a może to juz było w pierwszym epie? Nie pamiętam już, hehe ; pp> Bez nich wygląda jak taki bohater, mężczyzna i przystojny słodziak. <rozmarzona>

Moją ulubienicą od razu została Ayumi. Jest sympatyczna, śliczna, która cieszy się z każdej chwili w życiu. Jest również bardzo miła chcąc dla wszystkich najlepiej. Od razu widać, że nawet bez tej całej sytuacji z duszkiem w jej sercu zakochała sie w Keimie. Dla mnie są stworzeni dla siebie. Zobaczymy czy wyjdzie coś z tego. Przecież jest jeszcze wiele dziewczyn. ; D

Tak więc Kami Nomi zostało moją pierwszą serią jesienną, którą będę opisywać.  Wierzcie mi, że od razu pokochałam to anime i jestem zadowolona, że obejrzałam pierwszy odcinek. Wyszły już 3 epki, więc muszę trochę nadrobić pisaniem, ale jeśli się chce to wszystko można zrobić. Nieprawdaż? ;  D Mam nadzieję, że będziecie dalej śledzić moje notki na blogu i zostaniecie ze mną tak długo, jak ten blog będzie istniał.

A na koniec Screeny :

Dziewczyna ze świata Keimy. – 2D <łaadna x D>

Przyłapanie na lekcji. <ja bym tak nie mogła ; p>

Screen podczas gry Keimy. <trochę mi ona przypomina Wilhelmine Carmel z SnS>

Ukazanie Keimy jako Boga dziewczyn 2D. <najzabawniejszy screen ; D>

Wysłanniczka piekła Elsee <moja Ayumi ładniejsza ; *>

Duszek w sercu Ayumi.

Ayumi przygotowująca się do biegu <w spiętych włosach wygląda cudownie >

Zmęczona drużyna drugoklasistek po treningu <kara Ayumi>

Transparenty do rozkochania w Keimie Ayumi <to było mega słodkie ; *>

Płacz po poczuciu winy <to było bardzo smutne ; ~>

Zakochana Ayumi <so sweet!>

Ulatnianie się duszka z serca dziewczyny.

Podziękowania <oni pasują do siebie x dd>

Zawstydzony Keima. ; *

Próba złapania Keimy przed jego upadkiem <ten moment uwielbiam >

KISS, KISS, KISS! < 3

Radość ze złapania pierwszego duszka. ; )


Reklamy

Komentarze 4 to “Seria na jesień: Kami Nomi Zo Shiru Sekai – Odcinek 1”

  1. Karin Październik 26, 2010 @ 6:57 pm #

    jeje.., Kocham to anime ja również kocham Ayumi :**

  2. Yukimaru Listopad 3, 2010 @ 4:28 pm #

    Już nieraz przyłapałam się na tym, że słuchając jakiejś japońskiej piosenki patrząc później na tekst miałam lekkie zdziwienie,,Hę, to było po angielsku!?” Tak, ci japońcy i ich engrish. Seria rzeczywiście sympatyczna. Na razie ulubionej bohaterki nie mam, zobaczymy później.
    Bym zapomniała. Nie dawaj aż takich spoilerów na screenach.
    PS. Prowadzę bloga(http://mangame.blog.onet.pl/) i chciałabym, żebyśmy wymieniły się linkami i informowały o nowych notkach.

    • Yukina Listopad 4, 2010 @ 9:40 pm #

      nie ma sprawy, dziękuję za miły komentarz. ; D W takim razie będą trochę mnie intymne screeny. ; D

  3. Koyorii Grudzień 23, 2010 @ 2:58 pm #

    Ja najbardziej też jak i Karin uwielbiam Ayumi i kocham to anime. Już się zakończyło i wytrwałam z nim do końca. Nie mogę się doczekać drugiej serii! I fajnie, że dodałaś zdjęcia, nawet jeśli dużo zdradzają. Co do Openingu to fajnie, że cały po angielsku, choć tak jak i ty za dużo słów nie umiałam wyłapać. Ending to kompletnie nie mój styl za to motywy ładne i kolorowe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: