Kamichama Karin

5 Sier

Kamichama Karin

(Po kliknięciu na obrazek, staję się on większy)

Ciekawe jak tam moje automatyczne notki. Mam nadzieję, że się sprawdzają. Ja pewnie teraz pomagam mojej cioci, albo wyleguję się na słońcu, co jest mniej prawdopodobne. Jak obiecałam, jest. Recenzja prześwietnego anime Kamichama Karin. Przy okazji, mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie. ^^

Karin to zwykła, nieco niezdarna osoba. Nie potrafi gotować, ma problemy z nauką, a sportem się nie interesuję. Straciła rodziców, jedyna pamiątką jest pierścień po zmarłej matce. Jak dotąd jedynym jej przyjacielem był kot, Shii-chan. Ale nawet jego straciła Karin. Pewnego dnia poznaję chłopaka – Kazune, w nie miłych okolicznościach oraz Himekę, jego kuzynkę. Dwójka poszukuje ważnej dla nich osoby, jednak nie wiedzą kim ona może być. W ich towarzystwie pierścień Karin rozbłyskuje tajemniczym światłem, a na następny dzień przytrafiają się dziewczynie dziwne rzeczy. Nowo poznani znajomi wydają się wiedzieć coś na temat tego światła, jednak nie chcą wyjawić tego sekretu. Wkrótce jednak Karin i Kazune będą musieli walczyć ze złem w obronie Himeki i świata.

Wydaję się wam takie oklepane i zwykłe? Znowu moce, walka ze złe i wygrana. Może na pierwszy rzut oka tak być. Sama nie miałam ochoty rozpoczynać tego anime, teraz nie żałuje. Ta historia jest pełna tajemnic i sekretów. Niektóre fakty na pewno was zdziwią, a czegoś takie jeszcze w życiu nie widzieliście. – Bogowie, to nowość

Może postacie są lekko zdziecinniałe, ale cała trójka będzie dopiero zmierzać do gimnazjum, więc zdziwienia nie powinno być. Jedyną przesadą jaką zauważyłam była komedia. Czasem aż do bólu. W niektórych już naprawdę poważnych momentach wszystko powinno być brane pod uwagę, a tutaj naglę śmiech i żarty. Czasami stało się to męczące. ; )

Romans został opowiedziany tak po kolei. Nie było pośpiechu, że nagle ktoś se wreszcie uświadamia, że go kocha są razem itp. Cała historia jest miła, rozważna i zabawna. (jak mówię, aż czasem nad) Jedyne co mi szkoda, jak zwykle, to krótka seria. Może w tym przypadku było to 26 odcinków, ale i tak za mało.xD

Na pewno was zdziwi początek. (kto oglądał już pierwszy odcinek wie) Mianowicie jest to krótki motyw z drugiej serii. Tacy właśnie będą (powinni być) bohaterzy w następnej części. Niestety nie ma kontynuacji, więc nie mam pojęcia po co studio pokazało takie „coś” Żeby się dowiedzieć zapraszam potem na mangę – Kamichama Karin ~ chu. – z końcem jest identycznie, powinna być druga część, a tu nic.^^

Ogółem naprawdę polecam choćby spojrzeć na te anime. Piękna historia, kreska i postacie na pewno zrobią na was wielkie wrażenie. Zawieść się jedynie można na braku drugiej części. ; []

Anime

Reklamy

Komentarzy 7 to “Kamichama Karin”

  1. Alex Sierpień 6, 2009 @ 3:50 pm #

    Pamiętamy o tobie, pamiętamy. I nie możemy się doczekać twojego powrotu ^^
    Co do notki, to anime wygląda nawet zachęcająco, ale raczej się za nie nie zabiorę z powodu braku czasu i zbyt długiej listy anime, które już mam w planach. Ale te obrazki są słodkie xD
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  2. Shouri Sierpień 6, 2009 @ 5:35 pm #

    Hmm… to kreska mi okropnie przypomina pewną serię, którą czytałam już dość dawno …….[przeszukije MALa]………. Bingo! Twórcą mangi jest Koge Donbo, która narysowała także Pita-Tan. Tamta seria mi się niezbyt podobała bo okropnie się dłużyła i miała mało akcji.
    KK zaś z Twojego opisu wydaje się całkiem przyjemnym magicial girls z młodszymi bohaterami ^^ W wolnej chwili rzucę okiem – może dzięki temu przejdą mi opory w stosunku do tej mangaki 😉

    Pozdrawiam ;*

    PS: Ostatnio okropnie podobają mi się twoje recenzje (nie żeby wcześnie mi się nie podobały, ale teraz po prostu widać że się w to wprawiłaś!) – naprawdę wyrobiłaś sobie fajny styl i bardzo przyjemnie czyta się Twoje teksty. Poproszę więcej tego typu rzeczy na przyszłość 😉

  3. Kaori Sierpień 6, 2009 @ 8:31 pm #

    Z Twojej recenzji wydaje mi się ta seria jakoś sympatyczna 🙂 Nie planowałam póki co brać się za oglądanie, ale chyba w końcu się skuszę jak tylko skończę oglądać H20-footprints in the sand (tylko kiedy to będzie xD) Pozatym to bardzo mi się oczęta podobają No i ten blondynek jest fajny :>

  4. riicki Sierpień 7, 2009 @ 8:21 pm #

    Hatsukoi Limited skończyłam przed wyjazdem, przeglądam twojego bloga i co widzę? Następne anime! xD Mam nadzieję, że jak przy HL się nie zawiodę 😀

    Kreska jest kawaii o.O Uwielbiam takie dziewczynki-lalki xD.

    Jest romans?! Jestem chętna! xD A mangę też dam do „Plan to Read” 😀

  5. kaeiko Sierpień 8, 2009 @ 1:19 pm #

    O.o Pierwsze słyszę o tym anime ^^ Ehh.. skończę Minami-ke (Aikee,kiedy to nastąpi? xD)i trzeba looknąć na KK ^^

    Pozdrawiam ;**
    KaeikO_chan

  6. Aikee Wrzesień 7, 2009 @ 6:38 pm #

    A gdzie jest po pl? ;>

  7. Yukina Wrzesień 7, 2009 @ 7:26 pm #

    Ogółem ja ściągam z przeróżnych serwerów odcinki, ponieważ są one w lepszej wersji. Następnie napisy na anime.sub i już. Czego chcieć więcej? Tak jest najprościej i najlepiej. Polecam, żebyś tak samo robiła. ;D

    Przy okazji polecam je wszystkim. Niby słodkie, a naprawdę potrafi wciągnąć. Ja oglądałam ta serię około 5 razy. A poszczególne odcinki to już wgl. ; ]

    Pozdrawiam – Yukina < 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: